środa, 15 czerwca 2016

pielenie dla leniwych cz. 1

Tytuł trochę przewrotny, bo jakkolwiek prywatnie jestem osobą leniwą, to pielenie jest częścią mojej pracy. W pracy lenienia się nie ma.
Samo lenistwo się przydaje, bo jednak człowiek kombinuje jakby tu zrobić rzeczy z jak najmniejszym oporem ze strony materii, a przecież nie ma co sobie na siłę życia utrudniać. W każdym razie chodzi mi o to, że w pracy ogrodnika jest rzeczą normalną i jak jest do zrobienia to się je robi. Tylko, że nie jest jedyny punkt na liście rzeczy do zrobienia, a w momencie kiedy areał zwiększa się z przydomowego ogródka do terenu wielkości np. 1ha, to okazuje się, że żeby wypielić wszystko ręcznie mój tydzień musiałby mieć ze 3x tyle długości. I tak co tydzień, bo przecież chwasty odrastają. Zwłaszcza chwasty tz. trwałe.
Czyli to jest poradnik nie tylko dla leniwych, ale też osób posiadających spory areał, albo mało czasu, albo problem z chwastem, który za nic nie chce się odczepić. Albo wszystko na raz.

1. Upewnić się, że sadzimy do podłoża bez chwastów.
Najlepszym sposobem na walkę z chwastami jest rozpoczęcie jej  przed założeniem zieleni/ogrodu/uprawy.
Jeżeli do założenia swojego ogrodu, grządki czy rabaty wykorzystamy ziemię, która była na kupie obrośniętej chwastami, jest pełna kłaczy perzu, albo sobie leżała w pobliżu łąki i czekała aż się nią zajmiemy, to możemy pewni, że będziemy walczyć z chwastami.
W w wierzchniej warstwie ziemi znajduje się tak zwany bank nasion (a w przypadku wielu chwastów  i chorób, także bank organów przetrwalnikowych). Przed założeniem ogrodu w danym miejscu dobrze jest wymienić najbardziej wierzchnią warstwę. Nową, nawiezioną ziemię watro naprawdę dokładnie przeczesać, a nawet przesiać w poszukiwaniu kłączy  - zajmuje to wieki, ale jest znacznie łatwiejsze niż walczenie z nimi potem.
Według starych, mądrych zaleceń do zakładania trawników ziemię pod trawnik siany powinno się przygotować jesienią roku poprzedniego i wysiać na wiosnę.  Zima wymrozi co się da, a my usuniemy wczesne wschody. Tylko, że ludzie teraz chcą mieć trawnik "na wczoraj" i klops.

W szklarniach i tunelach foliowych paruje się podłoże - głównie chodzi o odkażanie, ale zamordowanie nasion chwastów jest tu miłym bonusem.
samojezdna maszyna do parowania gleby
żródło: internet

Można, także za pomocą temperatury, zwalczać chwasty maszyną emitującą promieniowanie podczerwone.
maszyna do zwalczania chwastów 
promieniowaniem podczerwonym 
żródło: internet
Można mechanicznie usuwać chwasty przy pomocy specjalnych maszyn, motyki, (nie lubię - działa na b. krótko) albo orki (pod warunkiem, że nie ma korzeni, które mogłaby nam uszkodzić).

Można też skorzystać ze środków zawierających znienawidzony, ostatnimi czasy, przez działaczy
proekologicznych, glifosat*. Z tego środka korzystają często rolnicy siejący prosto do gruntu  rośliny o długim czasie wschodów. Co znaczy, że przygotowujemy ziemie do siewu, siejemy i czekamy na pierwsze wschody. Chwasty najczęściej kiełkują dużo szybciej od roślin uprawnych - jest to jedno z ich przystosowań. W momencie kiedy nasza uprawa zaczyna kiełkować chwasty zwykle już od kilku dni radośnie fotosyntetyzują. Ale oznacza to też że są w tym momencie wrażliwe na herbicydy, podczas gdy nasza docelowa roślina jest jeszcze zamknięta w nasionku i bezpieczna. Tuż przed przewidywanym czasem kiełkowania rośliny uprawnej robi się oprysk herbicydem i ma się spokój na dłuższy czas, a jednocześnie na roślinie uprawnej nie ma żadnych pozostałości herbicydu, bo i skąd ?

W przypadku ogrodu glifosat ma zastosowanie ma zastosowanie jeśli jednak upieramy się wykorzystać naszą ziemię z bankiem chwastów. Przygotowujemy wszystko do sadzenia i czekamy co wystawi liście lub liścienie** i wtedy bum robimy im zagładę przy pomocy herbicydu. Odczekujemy z 1,5-2 tygodnie i sadzimy to co chcemy.
W chwili obecnej preparatu zawierające glifosat to m.in.:  Avans, Gallup, Glifo(dowolna końcówka), Huragan, Orkan, RoundUp, Taifun. Większość tych środków ma formulację 360 SL (co oznacza że jest to stężony roztwór do rozcieńczania w wodzie - jeśli numerek jest mniejszy niż 360 oznacza to, że roztwór jest mniej stężony)

Te same sposoby nadają się do zwalczania chwastów wszędzie tam, gdzie nie chcemy mieć ani roślin, ani dużych betonowych powierzchni.

Zapomniałabym. Przygotowanie podłoża przed założeniem nasadzenia jest szczególnie krytyczne jeśli na naszej działce rośnie skrzyp. Jest on odporny na większość herbicydów i kruchy, więc mechanicznie praktycznie do wyrwania. Jedynym sensownym, znanym mi sposobem na pozbycie się go jest wapnowanie gleby. Skrzyp lubi środowisko kwaśne, dlatego największym problemem jest tam, gdzie mamy dużo iglaków i ściółkujemy korą.
Jeżeli zauważycie skrzyp i założycie ogród bez wapnowania, to albo wy sami albo wasi ogrodnicy będą was kląć w żywy kamień. Strasznie upierdliwy chwast.



*Żeby nie było nie jestem fanką wykorzystywania glifosatu do regularnego zalewania pola tak jak się robi w uprawie soi RoundupReady czy desykacji rzepaku, ale ma swoje zastosowania i nie uważam że powinno się go całkiem zakazać.
**młode siewki po skiełkowaniu mają liścienie, często inaczej wyglądające niż ich docelowe liście
***które ja kojarzę

Brak komentarzy: